Śnił mi się nietoperz. Ogromny, bezwłosy, wielkości wilka. Usiadł na jakiejś padlinie i przyglądał mi się uważnie. Nieczęsto mam przyjemność śnic tak wyraźnie. Ten był krystalicznie czysty.
Ale ja nie wierzę w sny.
|
|
||
|
Śnił mi się nietoperz. Ogromny, bezwłosy, wielkości wilka. Usiadł na jakiejś padlinie i przyglądał mi się uważnie. Nieczęsto mam przyjemność śnic tak wyraźnie. Ten był krystalicznie czysty. Ale ja nie wierzę w sny. Wszystko ma swoje plusy i minusy. I tak, jak nienawidzę być uziemiona w łóżku z chorobą, tak uwielbiam fakt, że mogę wykorzystać ten czas na nadrobienie filmowych zaległości. Wczoraj dogodziłam sobie meksykańskim filmem “Rok przestępny”. Zachwycone byłyśmy obie – ja i moja łechtaczka – niech biedulka też ma coś od życia, celibat wybitnie jej nie [...] Staram się nie obrastać w przedmioty, posiadać jak najmniej. Tak, by w każdej chwili moc wstać, i wyjść. Tak, by w razie konieczności, sprawnie zmienić miejsce pobytu. To upraszcza życie. Ograniczenia zredukowane do minimum. Może trochę ze strachu? Jest i druga strona medalu. To brak poczucia bezpieczeństwa, jakie daje zakorzenienie. Potrzeba posiadania elementu stałego, by [...] Miotam się. Nadmiar pomysłów zablokował ujście. Chciały wyjść wszystkie, każdy myślał, że jest lepszy od drugiego. Za dużo planów na jedno życie. A może nie? Próbuję zaprzeczyć, udowodnić samej sobie, że nie ma we mnie nic zwykłego, ludzkiego, miałkiego, że mogę wszystko. Ci, którzy czerpią profity z tego źródła, utwierdzają mnie w narcystycznym przekonaniu. A [...] Tylko nikomu nie mów, pamiętaj. Będą myśleć źle o tobie. Nikt nie szanuje tych, którzy mówią takie rzeczy o swojej rodzinie. Co to za ptak, co własne gniazdo kala… – słyszałam miliony razy. Obudzona w środku nocy, obojętnie w jakim miejscu na ziemi, potrafię wyrecytować formułkę bezbłędnie. Taka polisa ubezpieczeniowa moich oprawców. Najłatwiej być ofiarą. [...] Orgazm jak zastrzyk z antydepresantów. I od razu robię się znieczulona na cały ten syf wokół. Czasem złości mnie strasznie, że nie mogę zamknąć szczęścia w zaciśniętej pięści, trzymać mocno i nie puścić już nigdy. Albo zasuszyć miedzy kartkami książki… albo nabić jak motyla na szpilkę… Doktorze, libido mi umarło – nie, to wcale nie kawal o blondynce u ginekologa, choć kolor włosów się zgadza. Stary Chińczyk spojrzał na mnie wzrokiem kogoś, kto w swoim życiu wszystko już widział i słyszał. Zrobimy sonogram, zobaczymy co tam słychać. W życiu bym nie pomyślała, że przy pomocy usg można tropić libido niecnotę. Trzymając [...] Ten, który wszystko wie i widzi… Nie, wcale nie chodzi o tego, o którym myślicie. Co ty byś zrobiła bez mnie? – powtarza co jakiś czas Właściciel. Pytanie retoryczne, nie oczekuje odpowiedzi. Mój Anioł Stróż, wystarczy, że spojrzy i wie. Wie wszystko. Co ja bym bez Niego zrobiła? Boje się nad tym zastanawiać… Święta, święta i po. Na otarcie łez po świętach, spadł pierwszy śnieg. Pierwszy, i od razu konkretny. Miasto sparaliżowane, nie jeździ nic, nikt nie odśnieża, nie działa metro ani autobusy. Jest super! A jak się ma dużo czasu, to coś z nim trzeba zrobić. Więc robimy, a efekty są różne. Najlepsze są, gdy oprócz rejestrowania [...] “Każdy chciałby wszystko na raz, zamiast starać się o trochę…” powtarzam za Adamem Ostrowskim, taka mantra na w sam raz na ciekawe czasy, w jakich przyszło nam żyć. Wokoło niepewność, nerwy, agresja, chamstwo, obłuda i zakłamanie. Klepanie się po plecach z tymi, którym chętniej byśmy nóź w te plecy wbili. Sztuczne uśmiechy, twarze jak maski. [...] Goodgirl stoi w sklepie przed półką z suszarkami do włosów, czując się jak przysłowiowy osiołek, któremu w żłoby dano. Taki wybór… Może ta? – zastanawia się, trzymając w rękach pudełko z wściekle różowym potworem o mocy 1875 watt i mnóstwem rożnych końcówek. A może tamta? – wskazuje na ciemnoniebieskie cudo techniki. Właściciel stoi i obok, [...] Pisanie to przejaw masochizmu. Dobrze czuję się tylko podczas pisania. Przenoszę gdzie indziej, przeżywam emocje z innego wymiaru, daję się ponieść euforii jak narowistej klaczy. Intensywnie, prawdziwie, dogłębnie. Nienawidzę pisać. To gorsze niż psychoanaliza. Ciągła walka ze sobą, własnymi ułomnościami i ograniczeniami. To ból niemocy i dążenie do perfekcji. Wypowiadanie w myślach każdego zdania po [...] Życie ma pewną fantastyczną cechę, pewnie dlatego jeszcze nie znudziło mi się do tego stopnia, bym uznała, że szkoda na nie czasu, czyli podjęła kroki ku następnemu wcieleniu (a nuż trafi mi się ciekawsza opcja i odrodzę się na przykład nad Gangesem?;)) . Otóż, potrafi ciągle zaskakiwać. Nawet kiedy myślę, że wszystko już było i [...] Ostatnimi czasy zdaje mi się, że jestem z innej planety, trafiłam tu z odległej galaktyki. Nie pasuję do tego świata zupełnie, nawet gdy mówimy w tym samym języku, to tak, jakby każdy prowadził własny monolog. Ludzie… Otoczeni niewidzialną bańką, membraną chroniącą od zbyt daleko posuniętego kontaktu z drugim. Przestałam rozumieć nawet tych, których jak sądziłam, [...] Co za problem w tym, by sadyzm i masochizm, cały ten ból i łzy zostawić w zaciszu sypialni? Zwyczajnie zamknąć tam na klucz. Przecież mam swoje życie, pracę, dziecko i milion innych spraw, tam nie ma na to miejsca. “O naiwności moja!” – nieraz miałam ochotę wykrzyknąć. W sumie, to nawet pod głupotę podchodzi. Prosto [...] Bywają chwile, gdy chciałabym być facetem. Wbić głęboko twardego kutasa, zamiast ofiarować miękką cipę. Czasem chciałabym być zwyczajnym skurwysynem… wtedy życie byłoby zdecydowanie prostsze. No i dostałam zadanie domowe. Su postanowiła drążyć temat. W sumie ma rację, czemu pisać o czymś mniej, jeśli można więcej… Wszak wartość dydaktyczna wiedzy tajemnej jest bezcenna (za wszystko inne zapłacisz kartą master card;)) Zacznijmy od akcentu patriotycznego. Ups, przecież ja nie patriotka, zgodnie z niedawno przyklejoną mi łatką. Trudno, nic nie poradzę, że [...] W piątkowy wieczór dane mi było przekroczyć progi legendarnego przybytku na Manhattanie. Mowa o Paddles, prywatnym klubie BDSM, który działa od blisko ćwierćwiecza. Przyznaję, przemierzając słabo oświetlone korytarze prowadzące do wrót piekieł, miałam moment zawahania. Otaczała mnie sceneria rodem z horroru. Pomimo tego, iż nie szłam tam sama, zostawiłam adres zaufanej osobie – wiecie, żeby [...] Siła orgazmu masochistki jest proporcjonalna do ilości zadanego jej bólu. Wiem, jestem geniuszem. Doznałam olśnienia dochodząc do siebie po nader udanej sesji. Problem w tym, że to bardzo grząska ścieżka. Jak daleko można się posunąć, gdzie leżą granice i co się stanie po ich przekroczeniu. Nie wiem czy chcę poznać odpowiedzi na te [...] Nie odkryję Ameryki, jeśli powiem, że ilu ludzi, tyle definicji miłości. Każdy z nas uważa, że odkrył na własne potrzeby prawdę absolutną, albo właśnie przemierza życie i jest tuż tuż, już prawie tam dotarł. Wielu z nas uparcie łączy seks z miłością. Kobiety są w tym specjalistkami. Wmówiono nam, już nawet nie pamiętamy kto to [...] |
||
|
Copyright © 2012 www.goodgirlproject.com - All Rights Reserved |
||