Przyleciała prosto z Ognistej Wyspy, zawdzięczającej swą nazwę wulkanowi Yasur, z najaktywniejszych na świecie. Mała paczuszka ze startym na proszek korzeniem pewnej rośliny – piper methysticum (kava kava). Piper to po łacinie papryka, a methysticum to po grecku psychoaktywna. Na wyspach Pacyfiku roślina ta jest znana od wieków, zajmuje trwałe miejsce w kulturze i stylu [...]
Surfując po przepastnych zasobach netu natrafiłam na lekko kontrowersyjny clip Xtiny. Miłośniczką jej wokalu nie jestem ale przyznaję, że całkiem miło było obejrzeć fetyszowo kipiące video. Xtina serwuje nam natężenie akcesoriów jakiego nie powstydziłaby się produkcja specjalizująca się w takich klimatach.
Wiadomo, całość nieco przerysowana, w końcu produkt jest skierowany do mas, ale i tak [...]
Prawdziwy mężczyzna pragnie dwóch rzeczy – mawiał Nietzsche – niebezpieczeństwa i gry. Dlatego pragnie kobiety, gdyż ona jest właśnie najbardziej niebezpieczną zabawką. A piękne kobiety idealnie komponują się z szybkimi samochodami…
Polak potrafi. Nieczęsto zdarza się pomyśleć tak z dumą, zwykle za rodaków się wstydzimy. Nie tym razem. I just made love (właśnie się kochałem/łam) jest dziełem Cypriana Cieckiewicza i trzeba przyznać, pomysł jest interesujący. W dobie super popularności wszelkiej maści serwisów społecznościowych, naszych klas czy innych twarz-książek, ten jest inny. Przyjazna strona, na której można [...]
Ile razy zdarzyło ci się pomyśleć, że ciebie to przecież nie dotyczy? Nie dotyczy, bo masz dobrą pracę, nigdy nie próbowałaś/próbowałeś narkotyków, jesteś porządny. Przecież to się przytrafia tylko ludziom z marginesu, prostytutkom bądź homoseksualistom, ewentualnie biedocie z Afryki. Ty jesteś poza wszelkim podejrzeniem.
A to, że raz czy dwa przytrafił ci się seks z [...]
Sezon imprezowy w pełni. Średnio co drugi weekend okazja, żeby się „pointegrować” z ludźmi z klimatów, zobaczyć co i kogo kręci, wypróbować kilka nowych zabawek i wrócić do domu z głową pełną pomysłów.
Musze przyznać, że jestem pod wrażeniem odwagi i otwartości tych ludzi, jeśli chodzi o wyrażanie samego siebie. Nie przeszkadzają gabaryty odmienne od [...]
Niespodziewany przypływ gotówki. Dwie osoby i dwa zupełnie inne spojrzenia na to samo. Goodgirl myśli: wreszcie kupię sobie wszystkie te rzeczy, na które od dawna miałam ochotę, a nie było pieniędzy. Resztę zainwestuję. Właściciel myśli: będzie można sensownie zainwestować.
Najgorzej będzie, gdy jedno zapozna drugie ze swoim podejściem do tematu.
Następnego dnia, pierwszą rzeczą jaką zrobiłam po powrocie z pracy, było zebranie wszelkiej bielizny w kolorze różowym i spakowanie do worka. Zapamiętałam dobrze lekcje z wczoraj. Różowy może i jest ładny, ale mogę bez niego żyć.
Spakowany wcześniej worek wylądował w koszu na śmiecie, ja zaś udałam się do centrum handlowego uzupełnić zapasy bielizny.
Kiedyś już pisałam, że poziom świadomości seksualnej w Polsce wola o pomstę do nieba. Szczególnie źle jest wśród młodzieży szkolnej, uczeni o życiu w rodzinie w kontekście „świętej rodziny” , gdzie Maryja była wiatropylna, a Józef poza wszelkim podejrzeniem, boją się, że plemniki mogą przeniknąć przez materiał spodni i ciąża gotowa.
Historii O chyba żadnej uległej kobiecie nie trzeba przedstawiać. Pewnie każda, jeśli nie czytała, to na pewno słyszała o tej owianej legendą książce. Zanim sięgnęłam po książkę, obejrzałam film nakręcony na jej podstawie, wcześniej oczywiście usłyszawszy mnóstwo ochów i achów na temat wspaniałości owego dzieła.
Nalezę do osób, które uważają, że trzeba wszystko poznać [...]
„Kochanie, mam dla ciebie prezent!” – informuję radośnie przez telefon po wyjściu z Happy Ending, gdzie raz w miesiącu bywam na imprezach klimatycznych.
„Mhmm, a co takiego tym razem? Zużyta metrocard?” – sarkazm Właściciela mówi sam, że nie liczy On na wiele z mojej strony;)
Tym razem odrobinę go zaskoczyłam, bo zamiast wrócić z kolejną [...]
Goodgirl stoi grzecznie na deptaku, słyszy glos z zaświatów. Ktoś do niej coś mówi, ale nie jest w stanie zrozumieć co. Nagle czuje bolesny uścisk na ramieniu i wreszcie dociera do niej wyraźnie:
Byczenie się – czytaj kolejny dzień pracy z domu. Spotkanie z pryncypałem, żeby nie zapomniał jak wygląda pracownik, który trzyma jego bałagan w ryzach. Znaczy się – próbuje trzymać, efekty bywają lepsze lub gorsze.
A wieczorem… imprezka klimatyczna, dobry alkohol, jeszcze lepszy blunt i spotkanie z rozkosznie bezwstydną kobietą, która mawia: