Plan dnia

Byczenie się – czytaj kolejny dzień pracy z domu.
Spotkanie z pryncypałem, żeby nie zapomniał jak wygląda pracownik, który trzyma jego bałagan w ryzach. Znaczy się – próbuje trzymać, efekty bywają lepsze lub gorsze.

A wieczorem… imprezka klimatyczna, dobry alkohol, jeszcze lepszy blunt i spotkanie z rozkosznie bezwstydną kobietą, która mawia:

No one has the right to tell you how to fuck.
 

 

 

4 myśli nt. „Plan dnia

  1. cos jest nie tak z komentarzami, moj email pozostaje po jego wyslaniu, widoczny dla nastepnych, poza tym ktos roztargniony moglby nawet niechcacy wyslac komentarz z moin nickiem. No good.

  2. Krzysiu, wszystko jest w najlepszym porzadku – Twoj email zostaje widoczny dla Ciebie, bo zeby wyslac koment musisz byc zalogowany, a logujesz sie wlasnie podajac email. Dlatego tez bez obaw, ta strona jest wlasnie zrobiona z mysla o tym, zeby nie kazdy mogl tu wrzucic co mu sie podoba. Kazdy komentujacy po raz pierwszy, badz z nowego adresu email musi zostac zaaprobowany przeze mnie, do tego czasu pozostaje w poczekalni.

Możliwość komentowania jest wyłączona.