S&M w kulturze masowej
Surfując po przepastnych zasobach netu natrafiłam na lekko kontrowersyjny clip Xtiny. Miłośniczką jej wokalu nie jestem ale przyznaję, że całkiem miło było obejrzeć fetyszowo kipiące video. Xtina serwuje nam natężenie akcesoriów jakiego nie powstydziłaby się produkcja specjalizująca się w takich klimatach.
Wiadomo, całość nieco przerysowana, w końcu produkt jest skierowany do mas, ale i tak jest na czym oko zawiesić. Mamy bondage, elegancki knebel, obrożę, lateksowe wdzianka i psią suczą miskę wypełnioną czarnym mlekiem. Clip nie wywołał skandalu, ale czemu się dziwić – żyjemy w czasach kiedy praktycznie niewiele nas jeszcze szokuje. Kto wie, może za jakiś czas widok pani prowadzonej na smyczy przez oblubieńca nie będzie wywoływał konsternacji wśród vanilii?





There are 3 Comments to "S&M w kulturze masowej"
Świetne zdjęcia! I do tego chyba dążymy… aby żyć w lepszym świecie i tolerować siebie nawzajem na ulicach (ze smyczą lub bez).
W ramach prowokacji wlasnie umiescilam linka na facebook do Not Myself Tonight. Zobaczymy co na to powiedza moje grzeczne kolezanki… Niestety tylko kilka bliskich osob wie o moich preferencjach. Nie bardzo se moge pozwolic na odslanianie sie ze wzgledu na prace i potencjalnych klientow. Pozatym uwazam, ze sex jest sfera intymna, niezaleznie od tego jakie mamy preferencje, i nie wszytkim sie powinno odslaniac tajemnice swojej sypialni…
Sublime, zgadza sie, seks jest sfera intymna, ale wiekszosci wydaje sie, ze jest on do tego stopnia intymny, ze nalezy udawac, ze nie istnieje… i chyba wlasnie tu tkwi problem.