Nie pamiętam jak znalazłam się z nim w sypialni. Mojej sypialni. Właściciela i mojej, jeśli chodzi o ścisłość. To nie miało prawa się wydarzyć. Nigdy, pod żadnym pozorem. Tak sobie obiecałam. W sumie, o ile dobrze pamiętam, oboje obiecaliśmy. Tyle, że jemu wyraźnie to nie przeszkadzalo w intensywnym rżnięciu palcami mojej cipki. Jeden z niewielu [...]
Im częściej piszę, tym mniejszą odczuwam presję, no i tym łatwiej mi to przychodzi. Oczywiście, mam pełną świadomość, że nie wszystko co spłodzę zasługuje na literackiego Nobla. Ale pisać muszę, taka wewnętrzna potrzeba. Ćwiczenie czyni mistrza, więc ćwiczę, stąd mnie tutaj po dziś dzień czytacie. Jednych krew zalewa kiedy zaglądają i widzą, że ja dalej [...]
Tych, którym nie odpisałam na mejle, proszę o wybaczenie, naprawdę cholernie zarobiona jestem. A tym, którzy pytają co w moim mieście słychać muszę wyznać, że pojęcia nie mam. Nie wiem co się dzieje, gdzie się chodzi i co ogląda. Jestem wyłączona, zamknięta we własnym świecie. Na to co poza nim, nie starcza mi czasu ani [...]
Podświadomość zaczyna mi płatać figle. Wypadkowa przepracowania i bycia na głodzie. Sen intensywny, realny, wręcz przerażający. Zakończony pierwszym w życiu wyśnionym orgazmem. Nieporównywalne z niczym innym. Poproszę częściej…
Głupia suka ze mnie, oj głupia. Chyba nigdy się nie nauczę. Wielokrotnie odczułam na własnej skórze, że bliskie kontakty z innymi homo sapiens grożą uszczerbkiem na zdrowiu – w najlepszym wypadku, bądź trwałym kalectwem – gdy szczęścia ciut mniej. Mimo to uparcie powtarzam błędy.
Przyjaciele? To tacy ludzie, którzy wiedzą lepiej niż inni gdzie uderzyć, [...]
Po czym poznać, że się skończyło? Czy cisza i chłodna uprzejmość to dostateczne objawy, by postawić diagnozę? Jak stwierdzić, czy rozkład jest nieodwracalny? Reanimowac czy pozwolić umrzeć?
Przyglądam się z boku, jakby to mnie nie dotyczyło. Stan zawieszenia, próżnia. Nie dociera do mnie? Możliwe.
Zrobiliście kiedyś coś tylko po to, by sprawdzić co się stanie? Taki eksperyment na żywym organizmie, gdzie zakończenie jest niespodzianką, niekoniecznie przyjemną. To jak zabawa w boga albo wywoływanie demona. Ekscytuje i stawia na baczność włosy na karku. Strach i adrenalina, naiwna próba okiełznania zwierzęcych instynktów. Wejście do klatki z drapieżnikiem, z wiarą w to, [...]
Jest późne popołudnie, wyciągnięta na leżaku rozkoszuję się chwilą spokoju. Zieleń. Zielony zakątek otoczony oceanem betonu. Tu gdzie mieszkam, zieleń jest luksusem. Każdy skrawek wolnego terenu jest zagospodarowany, nikt normalny nie marnuje wolnej powierzchni na rabaty z kwiatami, kępki truskawek czy wdzięczące się do słońca pomidory. Dzikie wino oplata ogrodzenie, jeśli zostawię coś w zasięgu [...]
Kiedy myślę ekshibicjonista, momentalnie mam przed oczami widok pana rozchylającego prochowiec, pod którym straszy nagość i sterczący kutas. Jedna z wątpliwych atrakcji dużego parku w moim rodzinnym mieście. Choć parków było w mieście pod dostatkiem, to akurat tamten upodobali sobie panowie, których ulubioną aktywnością było wyskakiwanie zza drzewa i prezentowanie męskości temu, kto miał akurat [...]
Rozgrzane powietrze nadal parzy skórę, za nic mając sobie, że jest juz po poludniu. Nowojorskie lato jak co roku, nie odpuszcza. Lubię taką pogodę. Słońce ma pozytywny wpływ na mnie. Wyciągnięta na leżaku, z telefonem przy uchu wysłuchuję żali mego dziecka na deszczową pogodę w Polsce. Jest mi dobrze tu gdzie jestem.
Jest piątek, pełnia lata, za oknem czterdziestostopniowy upał. Siedzę w schłodzonym klimatyzacją mieszkaniu, słucham Linkin Park (Numb) i piszę. Pozornie spełnienie marzeń, ale… Grzecznej jest zawsze mało, ciągle ma apetyt na więcej, ten przymus, żeby pokazać im, jak bardzo się mylili, jest jak ciągle jątrząca się rana. Powinnam być znieczulona, tyle czasu, trzeba zamknąć tamten [...]
Każdy z nas ma jakąś drogę do przejścia, by odkryć kim naprawdę jest. Niektórzy szukają długo, błądzą, zbaczają, lecz powracają uparcie na szlak, bo bardzo zależy im, by odnaleźć klucz do własnej duszy. Historia Niji to przykład poszukiwań z happy endem, bo mimo wszelkich trudności, udało jej się odkryć kim jest. Odnalazła siebie, [...]
Jest mi tak błogo, tak dobrze i tak przyjemnie, zamkniętej w naszym małym świecie… Kontakt z Ziemią? Po co. Świat się skurczył do rozmiarów prywatnego mikrokosmosu. Nikt nam do szczęścia potrzebny nie jest, niczego nam nie brak.
A jednak… nasze wygrzane na południu ciała skumulowały tyle energii, że zbrodnią byłoby zatrzymanie tego do własnej konsumpcji. [...]
Pogoda zamówiona, bilet leży na biurku, suka we mnie czujnie strzyże uszami. Będzie gorąco, wilgotno, zielono, dokładnie tak, tak jak w raju być powinno. Każdą komórką ciała będę chłonąć życie. Do tego momentu pauza, na niczym skupić się nie mogę, zmuszam się, żeby pozałatwiać codzienne sprawy. Taka wymuszona egzystencja. Powinnam… zrobić tyle różnych rzeczy. Nienawidzę [...]
Pms jak himalaje, zmieniam sie w sukę, z gatunku tych najgorszych. Daję się sprowokować, reaguję nieproporcjonalnie do przewinienia. “Ona wyskoczyła z nożem, a ty odpowiedziałaś bazuką” – trafnie podsumował jeden z zainteresowanych. Trzeba znać miejsce w stadzie… w przeciwnym przypadku ktoś nam je pokaże.
Zastanawiam się, czy powinnam mieć wyrzuty sumienia. Nie mam. Dziwne, ale [...]
Wróciłam i już tęsknię. Nowy Jork powitał mnie zimnem i deszczem. Nie szkodzi – tam skąd wróciłam było mi tak dobrze, że podładowane baterie na miesiąc powinny wystarczyć. Co po tym? Lecę znowu.
Kilka dni w innym klimacie, w otoczeniu, gdzie czas płynie wolniej, odmienilo mnie. Wakacje w tamtym świecie dały mi czas na zastanowienie [...]
Pozornie nic się nie zmieniło: za oknem dalej szaro, pada deszcz, jest zimno. W metrze ścisk, w pracy ten sam podnoszący ciśnienie Pryncypał. Okoliczności będące świetnym nawozem dla depresji, której oddech zawsze czuję na plecach. Ale… nagle jestem na to wszystko odporna. Przejściowy, jakże przyjemny endorfinowy haj. Problemy skurczyły się do rozmiarów mikroskopijnych, na horyzoncie [...]
Śnił mi się nietoperz. Ogromny, bezwłosy, wielkości wilka. Usiadł na jakiejś padlinie i przyglądał mi się uważnie. Nieczęsto mam przyjemność śnic tak wyraźnie. Ten był krystalicznie czysty.
Wszystko ma swoje plusy i minusy. I tak, jak nienawidzę być uziemiona w łóżku z chorobą, tak uwielbiam fakt, że mogę wykorzystać ten czas na nadrobienie filmowych zaległości. Wczoraj dogodziłam sobie meksykańskim filmem “Rok przestępny”. Zachwycone byłyśmy obie – ja i moja łechtaczka – niech biedulka też ma coś od życia, celibat wybitnie jej nie [...]